Nigdy nie sądziłam, że w jednej chwili czytanie można pogodzić ze słuchaniem muzyki. Maybe Someday to nie tylko książka. To eksperyment połączenia dwóch światów: literackiego i muzycznego. Opowieść o ludziach rozdartych między "może kiedyś", a "właśnie teraz".
Zeskanowanie swoim smartphon'em QR kodu i słuchanie piosenek zawartych w książce? Niemożliwe. A jednak! To takie proste.
Nawet nie sądzicie jakie wielkie było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam co tym razem przygotowała dla Nas Colleen Hoover.
Ciężko opisać słowami jakie wspaniałe i wyjątkowe wartości niesie za sobą przeczytanie Maybe Someday. Każde słowo stopniowo pochłania czytelnika bez reszty i udowadnia, że swoją prawdziwą miłość można spotkać nawet na balkonie. Z każdą stroną robi się coraz ciekawiej.
To jedna z bardziej wzruszających książek jakie miałam okazję czytać. Pełna humoru, ale także smutku. Opowieść o emocjach ukrytych między słowami i muzyce, którą czuje się całym ciałem.
On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.
Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Czy muzyka jest w stanie ich połączyć ?
Nauczyłem się jednak, że sercu nie można nakazać, kiedy, kogo i jak ma pokochać. Serce robi, co chce. Od nas zależy najwyżej to, czy pozwolimy naszemu życiu i głowie dogonić serce.
Maybe Someday to niemożliwie cudowna książka naładowana przepięknymi emocjami, które powodują, że chce się więcej! Poruszająca, powalająca, głęboka, wstrząsająca, rewelacyjna i zaskakująca historia o prawdziwej miłości.
To była moja pierwsza przygoda z Autorką Colleen Hoover,
z pewnością nie ostatnia. Z niecierpliwością czekam na następny tom tej
fantastycznej i poruszającej powieści.
Polecam i zachęcam do przeczytania. Obowiązkowa na jesienne wieczory.

Piękne zdjęcia. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ! :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńO książce słyszałam już wiele zróżnicowanych opinii, ale sama jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Dakota // 97books
Świetny pomysł na bloga - bardzo podobają mi się zdjęcia :) A sama lektura After dopiero przede mną... ;)
OdpowiedzUsuńPolecam. Cudowna seria. Jestem oczarowana :)
OdpowiedzUsuńKsiążek nie znam, nie czytałam, ale zdjęcia rzeczywiście ładne. ;)
OdpowiedzUsuńMuszę nadrobić moje zaległości z Hoover :)
OdpowiedzUsuńChętnie sięgnę tym razem po Hopeless :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że bedzie równie dobre jak Mybe Someday
To jedna z piękniejszych książek jakie czytałam ;)
OdpowiedzUsuńThievingbooks.blogspot.com
Książkę czytałam i bardzo mi się podobała. Bardzo podoba mi się to, że można potem odsłuchać wszystkich tych piosenek :D
OdpowiedzUsuńaddictedtobooks.blog.pl
Faktycznie bardzo ciekawy i innowacyjny pomysł połączenia świata muzycznego raz literackiego :)
UsuńPiękne zdjęcia, od razu przyciągają uwagę :) Cieszę się, że książka Cię oczarowała :) Moją opinię już znasz :) Pozdrawiam ciepło :)
OdpowiedzUsuńPrzybyłam z wizytą i będę zaglądać z przyjemnością :)
Dziękuję za odwiedziny :) Liczę na to, że Colleen Hoover jeszcze nie raz Nas zaskoczy.
UsuńSwietne takie czytanie w plenerze :)
OdpowiedzUsuńTeż niedługo chciałabym sięgnąć po Maybe Someday :)
http://soelliee.blogspot.com/
Polecam z całego serca <3
OdpowiedzUsuńDodałam Twojego bloga do obserwowanych, będę zaglądać w poszukiwaniu inspiracji!
Uwilbiam tę książkę :) Swietny post! chiałabym cię zaprosić do Liebster Award TAG do, którego cię nominowałam :) http://miloscwieleznaczen.blogspot.com/2015/11/liebster-award-tag.html
OdpowiedzUsuń