poniedziałek, 25 stycznia 2016

Nie można przeżyć życia od nowa , trzeba je kontynuować.
Ponieważ Cię kocham. Guillaume Musso

Utrata dziecka jest ciosem bezpowrotnie zmieniającym życie rodzinne, Upływ czasu może zmniejszyć ból, ale nie zlikwiduje poczucia pustki. W dzisiejszych czasach niestety coraz więcej osób styka się z tą tragedią. 
Główni bohaterowie - Nicole i Mark przekonali się o tym na własnej skórze. W centrum handlowym na południu Los Angeles, wskutek nieuwagi opiekunki, znika bez śladu ich pięcioletnia córka - Layla. Nikt nie żąda okupu, a prowadzone przez policję poszukiwania niestety okazują się bezowocne. 







Musimy się przyzwyczaić do tego, ze przed najważniejszymi skrzyżowaniami naszego życia nie ma znaków ostrzegawczych...


Załamani tragedią rodzice, szanowany psycholog i znakomita skrzypaczka, obwiniają się wzajemnie i rozstają. Mark dosłownie ląduje na ulicy, zaś jego żona Nicole rzuca się w wir pracy. Pięć lat później ścieżki obojga małżonków ponownie się krzyżują. Mark ratuje życie wracającej po koncercie do domu żonie, zaatakowanej przez bandytę z nożem. 


Niedługo potem Layla pojawiła się dokładnie w tym samym miejscu, w którym zniknęła, a bohaterowie będą musieli zmierzyć się z własną przeszłością.




Czasem powodzenie w życiu zależy od drobnostki.Od jednego spotkania.Właściwej decyzji, łutu szczęścia.



Co działo się z dziewczynką przez pięć lat? Gdzie i z kim była? I dlaczego wróciła? 


Jeżeli jesteście ciekawi jakie zaskakujące niespodzianki zgotował los bohaterom to koniecznie sięgnijcie po Ponieważ Cię kocham!





Aby znaleźć szczęście,trzeba otrzeć się o nieszczęście. Jeśli Państwo chcą być szczęśliwi,nie należy za wszelką cenę bać się nieszczęścia, tylko zastanowić się, jak i dzięki komu będzie można je przezwyciężyć.



Lektura pochłonęła mnie bez reszty i urzekła swoją niesamowitą historią. 
Literacka intryga. Książka wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu, aż do ostatniego zdania. Podczas czytania ciekawość sprawiała, że ciężko było odłożyć powieść na moment. Fenomenalne zakończenie wywarło na mnie naprawdę ogromne wrażenie.

 Mistrz literatury francuskiej spisał się na medal. Autor nie pozwala czytelnikowi na nudę. Po raz kolejny Guillaume Musso skradł moje serce. Polecam wszystkim o mocnych nerwach!

8 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o tym autorze ani o tej książce, ale bardzo mnie zaintrygowałaś. Dosłownie w tym momencie chciałabym zacząć czytać tę książkę :)
    Pozdrawiam, maleficent.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, no, jestem zainteresowana... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A czytałam kiedyś tą książkę. W ogóle moja przyjaciółka jest wielką fanką tego autora i ma chyba wszystkie jego książki.
    Bardzo ciekawa książka rzeczywiście. Autor ma fajny styl pisania, że można przyjemnie spędzić wieczór z jego opowieściami.
    Moją ulubioną książką tego autora jest "Papierowa dziewczyna" super książka! Polecam ci. :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zaintrygowała mnie ta książka. Jeśli faktycznie trudno jest się od niej oderwać, to na pewno po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapisuję może jest w mojej bibliotece.
    Zaintrygowałaś mnie tą książką.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo zaintrygowała mnie Twoja recenzja, więc książkę już zapisuję na swoją listę 'must read'.
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  7. Dominika odpisz mi na email bo juz od jakiegoś czasu nie odpisujesz...

    OdpowiedzUsuń