wtorek, 27 października 2015

Cuda rosną tylko tam, gdzie je zasadzisz.
Kiedy Cię poznałam. Cecelia Ahern




Kiedy po raz pierwszy w moich rękach znalazła się powieść irlandzkiej autorki byłam zachwycona jej umiejętnościami pisarskimi, sposobem wplatania w słowa odrobiny magii. Dlatego po dzieła Ceceli Ahern sięgam w ciemno. Jestem pewna, iż książka wychodząca spod pióra autorki jest w stanie otworzyć mi oczy na różne aspekty życia. Właśnie dlatego Kiedy Cię poznałam stało się moim MUST READ na jesienny, październikowy wieczór. Zerkając na słodką, różową okładkę pierwsze co rzuca się w oczy to oczywiście zakochana para. Od razu na myśl przychodzi ckliwa historia miłosna. Wszystkim znane przysłowie idealnie wpasowuję się w tą sytuację "nie sądź po pozorach, nie oceniaj książki po okładce". Przekonajcie się sami co tak naprawdę skrywa historia bohaterów.



Przyjaźń i miłość to bezsprzecznie jedne z ważniejszych relacji, jakie nawiązujemy w ciągu życia z innymi osobami. Historia życia, historia ważnych wydarzeń życiowych to przede wszystkim historia ludzi, którzy stawali i stają na naszej drodze. Jest wiele osób, które nosimy w swoim sercu. Te osoby wiążą się z pewnymi wydarzeniami, zarówno dobrymi, jak i złymi. A jak w tym przypadku było z głównymi bohaterami Jasmine i Mattem? 
 Życie człowieka w dobie komputerów, maszyn i wyścigu szczurów nabiera coraz większego tempa. Nowoczesne technologie sprawiły, że trudno się „wyłączyć”.  W pośpiechu idziemy do pracy, w pośpiechu spożywamy nasze posiłki i w pośpiechu spędzamy czas z naszą rodziną. Za czym tak gonimy? Niestety przez nieuważność i brak umiejętności „zatrzymania się” na chwilę możemy bardzo wiele stracić. Z tą brutalną rzeczywistością będą musieli oko w oko stanąć nasi bohaterowie. Zrozumieją jak zgubne sutki niesie za sobą bieg za karierą.
Wiedza,że umrę,obudziła we mnie coś, co noszę w sobie do dziś: świadomość, że choć czas jest nieskończony, to mój czas, owszem - mój czas ucieka. Zdałam sobie sprawę, że moja godzina i godzina kogokolwiek innego nie są sobie równe. Nie możemy jej spędzić tak samo, nie możemy o niej myśleć tak samo. Wy róbcie ze swoimi, co wam się podoba, ale mnie w to nie wciągajcie. Ja nie mam godzin do stracenia. Jeśli chcesz to zrobić, musisz to zrobić teraz. Jeśli chcesz coś powiedzieć, musisz to powiedzieć teraz.
Opowieść prowadzona jest w narracji pierwszoosobowej z perspektywy Jasmine oraz podzielona na różne pory roku, które idealnie obrazują stan przepoczwarzenia się z gąsienicy w motyla. Nasza główna bohaterka dostała szansę od losu - rok, cztery pory roku, dwanaście miesięcy, 365 dni na zmianę swojego życia, na zatrzymanie się w biegu i zostanie motylem.
Kiedy gąsienica myślała już, że świat się skończył, stała się motylem.

Jasmine nie wyobraża sobie dnia bez pracy, uwielbia to co robi. Przez cały czas nie potrafi dostrzec tego co istotne, ma klapki na oczach. aż do chwili kiedy zostaje zwolniona i skazana na roczny, przymusowy "urlop ogrodniczy". Dziewczyna przez 365 dni nie może podjąć nigdzie pracy, ale za to w dalszym ciągu otrzymuje swoje wynagrodzenie. Bohaterka rozpaczliwie poszukuje sensu swojego życia, próbuje odnaleźć coś co wypełni bolesną pustkę.Wolny czas, który tak nagle zostaje jej oddany wykorzystuje na spotkania z przyjaciółkami, zajmowanie się dotkniętą zespołem Downa siostrą oraz na podglądanie w bezsenne noce swojego sąsiada Matta - kontrowersyjnego radiowego didżeja, którego z całego serca nienawidzi. Z czasem ich relacje zaczynają diametralnie się zmieniać. Dzięki przewrotności losu główna bohaterka powoli zaczyna dostrzegać prawdziwe piękno tkwiące w ludziach. Pomaga jej w tym własny ogródek, niegdyś wyłożony drogimi płytami z kamienia, teraz zupełnie inny, Podczas opowieści następują w nim zmiany, w końcu zaczyna pojawiać się zielona trawa, fontanna i wszystko na nowo zaczyna tętnić życiem. Tak samo ogródek jak i Jasmine przechodzą wewnętrzną przemianę, odradzają się na nowo.
Pewnego dnia uciążliwy sąsiad Matt, zostaje zawieszony za swoje kontrowersyjne wybryki na antenie przez co zaczyna pić, awanturować się i sprawiać kłopot całej okolicy. Za sprawą zbiegu okoliczności Jasmine ma okazję poznać bliżej swojego sąsiada, a po pewnym czasie zaczyna coraz bardziej uczestniczyć w jego życiu. Każde z nich zmaga się z innymi przeciwnościami, każde musi pokonać inne problemy. Niespodziewanie odkrywają że mogą być dla siebie wsparciem i zostać wspaniałymi przyjaciółmi. Czy i tym razem przekonamy się, że niechęć od przyjaźni dzieli tylko jeden krok?
Pomogłam ci pomóc mnie, ty pomogłeś mi pomóc tobie i tak właśnie musi być, bo inaczej zniknęłaby cała koncepcja pomocy. Zawsze uważałam, że przyjmowanie wsparcia to utrata kontroli, ale musisz pozwolić komuś, żeby ci pomógł, musisz tego chcieć dopiero wtedy ten cud ma szansę zaistnieć.


Na łamach powieści bardzo ważną rolę odgrywa się także drugoplanowa bohaterka, która zmaga się z zespołem Downa. Heather to starsza siostra Jasmine, którą główna bohaterka stara się chronić przed całym złem otaczającego Nas świata, chce być dla niej jak matka, która niestety zmarła z powodu nowotworu. Właśnie dlatego kiedy tylko sytuacja finansowa jej na to pozwala kupuje siostrze mieszkanie. Cecelia Ahern ukazała w swojej powieści istotę tej choroby i odbiór takich ludzi przez społeczeństwo. Sama dzięki lekturze znacznie lepiej zrozumiałam i poznałam jak naprawdę wygląda życie takich osób. Od pierwszych stron Heather zyskała moja sympatię i podziw.



Mając szansę poznać głębiej umiejętności autorki sięgnęłam po tą powieść bez wahania. Niestety okładka wprowadziła mnie w błąd, spodziewałam się czegoś zupełnie innego po lekturze, ale szczerze mówiąc jestem szczęśliwa, że po nią sięgnęłam. Liczyłam po raz kolejny na historię wielkiej miłości przeplataną pasmem trudnych wydarzeń, wyciskacz łez i romantyczny Happy End. Zabrakło mi w niej wielkich emocji, które potrafiłyby rzucić na kolana, które wywoływałyby przyspieszone bicie serca, a także zostawiły ślad - nie dając o sobie na długo zapomnieć. Jednak Kiedy Cię poznałam to książka, której lektura może wywołać w nas sporo refleksji nie tylko nad życiem Jasmine, ale i własnym. Mnie jej przeczytanie uświadomiło cenność każdej chwili, wartość siły przyjaźni. Zdecydowanie polecam osobom gustującym w nostalgicznych, melancholijnych,a zarazem ciepłych opowieściach .w których romans jest jedynie tłem. Cecelia Ahern powoli wprowadza czytelnika w swą opowieść, dając czas na zagłębienie się w dylematy i rozważania bohatera. Autorka funduje ogromną dawkę ponadczasowej mądrości.
 Idealna jako dopełnienie jesiennego wieczoru i kubka gorącej herbaty.


15 komentarzy:

  1. Mam ochotkę na te ksiażkę już taaak długo i nadal nie wiem kiedy ją kupię a chce przeczytać o matko xD

    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam przyjemności poznać jakiejkowiek książki od tej pani, jednak zamierzam to kiedyś zmienić. A najlepsze jest to, że moja przyjaciółka ma parę tytułów od Ahern, więc... ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam tą książkę kiedyś w Biedronce, ale niestety nie przekonała mnie. Czytając twoją recenzję, stwierdziłam, że muszę ją jak najprędzej zdobyć!

    http://wicherslow.blogspot.com/

    Pozdrawiam, Maleficent

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Konkretna odpowiedź :) Daj znać czy Ci się spodobała.

      Usuń
  5. Bardzo mi się u Ciebie podoba, lubię zaglądać, czytać recenzję, plus Twoje zdjęcia z książką <3 Chociaż książkę chyba sobie daruje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię zaglądać do Ciebie :) zawsze znajdę coś dla siebie!

      Usuń
  6. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę tej autorki, ale koniecznie muszę sięgnąć po więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam styl tej autorki :) klimat jej książek zawsze mnie urzeka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po przeczytaniu "Love Rosie" obiecałam sobie, że sięgnę po inne książki tej autorki, ale dotychczas jakoś nie było okazji. Myślę, że właśnie nadszedł odpowiedni moment i odpowiednia książka! ♥

    P.S. Otrzymałaś nominację do LBA
    http://blondie-in-wonderland.blogspot.com/2015/10/liebster-blog-award-5.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację! :) Już jest na moim blogu.

      Usuń
  9. Nominowałam Cię do LBA, zapraszam :)
    http://apteka-literacka.blogspot.com/2015/10/liebster-blog-award.html

    Poluję na tę książkę w bibliotece od dawna, mam nadzieję, że w końcu ją dorwę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby Ci się udało :) Gdyby nie, to chętnie Ci pożyczę.
      Zabiorę się LBA jak skończę post z podsumowaniem miesiąca!
      Dziękuję!

      Usuń